Patrician III

August 26th, 2009 by admin Leave a reply »

Strasznie się nudziłem więc wygrzebałem Patrician 3, niby fajna i wciągająca gra, więc sobie zagrałem.

Gra polega na handlu najróżniejszymi towarami, od ryb po ubrania. Kupujesz w jednym porcie a sprzedajesz w innym po wyższej cenie, cała zabawa. No może nie cała, bo do dyspozycji mamy jeszcze kilka możliwości zarobkowania. Do ciekawszych należą:

-Wypożyczenie statku piratom którzy dają nam procent z każdego zrabowanego łupu.

-Udzielić pożyczki (strasznie ciekawe, wręcz porywające)

-Wykonać misję (przykładowo przywieść żarcie na wesele jakiejś panienki)

Pewniej jest jeszcze parę możliwości o których nie pamiętam…

Ogólnie trzeba zarabiać, reszta to kwestia ambicji. Czy na przykład odkryjemy Amerykę (tak to też możliwe). Czy może będziemy tępić piratów. A zarabianie (przynajmniej na łatwym poziomie trudności) nie jest trudne, wystarczy zapamiętać przedziały cen dla bardziej opłacalnych produktów (ewentualnie zapisać na kartce). Jak już dorobimy się drugiego statku to wysyłamy konwój. A konwój to nic innego jak automatyczny handel wskazanymi towarami po wskazanych cenach we wskazanych portach. Uff ale definicja fachowa. I taki konwój zarabia wielką kupę szmalu, no chyba że wpadnie na piratów, wtedy może być ciężko. Ale jeżeli mamy silną eskortę to wyjdziemy cało nie z takiej opresji. Generalnie po skonstruowaniu konwoju który przynosi wielkie zyski możemy zająć się ambicjami. Mamy wielką stertę pieniędzy i możemy pożeglować na może śródziemne lub do Ameryki, jak kto woli. Podczas tych wypraw możemy kupić jakieś surowce (to co w portach na mapie) lub podpisać kontrakt na wymianę handlową. Ale statki potrafią zatonąć podczas takiej wyprawy, szczególnie te mniejsze, a duże wracają strasznie uszkodzone.


Ale zostawmy handel bo to nudne zajęcie. Przejdźmy do walki, bo tak owa jest. Zacząć należy od tego że mamy 3 rodzaje okrętów: mały, średni i duży, pamiętam że duży ty Cog czy jakoś tak. Żeby uzbroić okręt trzeba go ulepszyć w stoczni. Stocznia montuje sloty dla dział. Działa kupujemy u wytwórcy dział i zakładamy na okręt. Zatrudniamy marynarzy i dajemy im jakieś miecze, łuki, kusze itp. Acha samych dział jest kilka rodzajów, w zasadzie to działa są tylko dwa reszta to katapulty i jakieś wielkie kusze.
No dobra, mamy okręt i działa co dalej? Ano szukamy guza. Jak nas napadną piraci to mamy plansze na której są wszystkie biorące udział w bitwie statki. Całkiem fajnie to wychodzi, sterujemy myszką, troszkę dziwnie się strzela ale można się przyzwyczaić. Jak ktoś strzela to jest czas żeby zrobić unik, więc warto kombinować. Szczególnie że jak staniemy pod wiatr to jesteśmy jak siedząca kaczka. Jak okręt oberwie to płynie wolniej, ponosi straty w załodze i może stracić działo. A jak już zabijemy kilku marynarzy wroga to możemy dokonać abordażu, i przejąć okręt wroga. Ale ostrzegam walka nie jest prosta, szczególnie kiedy walczą ze sobą duże konwoje.

Coś jeszcze? Hmmm może powiem o całej reszcie. Można na przykład ożenić się, wykąpać się (LOL ), dać łapówkę, zlecić włamanie i wiele innych ciekawych spraw które urozmaicają rozgrywkę. Na prawdę twórcy przyłożyli się do takich smaczków. Osobiście najbardziej spodobała mi się opcja ?pomódl się?.


W grze można także budować własne budynki. Mogą to być magazyny, jakieś budynki produkcyjne czy szpitale. Klikając na miszkańców przechadzających się po mieście możemy dowiedzieć się czego im brakuje i co o nas sądzą. Więc jeżeli brakuje studni to możemy zafundować im kilka, wtedy będziemy lubiani. Co jakiś czas ktoś stwierdzi że jesteśmy dobrym obiektem plotek, wtedy mogą pojawić się oskarżenia i sond może zasądzić grzywną. Fajnym elementem są oblężenia miast. Wygląda to komicznie, jakieś ludki stoją po obydwu stronach bramy i czekają, jak wygra agresor to jego ludki wchodzą do miasta i wychodzą z workami na plecach (znaczy zrabowali co się dało).

Ogólnie stwierdzam że warto zagrać ale nie warto przywiązywać się do tej gry na długie miesiące.

Advertisement

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.